Data pl v0.2 - by KESS Dzisiaj jest poniedziałek, 30 marca 2020 r. 90 dzień roku.  Imieniny: Anieli, Kwiryna i Leonarda

..:: Dowcipy o babie ::..

Przychodzi baba do lekarza z gwoździem w uchu, lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- Słucham metalu...

Przychodzi trup baby do lekarza i kładzie się na kozetce.
Lekarz: Co się pani tak rozkłada?
Baba : A co, mam gnić w poczekalni?!

Siedziała baba i robiła na drutach.
Przejechał tramwaj i spadła...

Przychodzi baba do lekarza.
- Proszę się rozebrać.
- A gdzie mam położyć ubranie?
- Obok mojego...

Przychodzi baba w ciąży do lekarza.
- Co pani?
- A tak sobie zaszłam...

Przychodzi baba do lekarza z telefonem w brzuchu.
- Kto pani taki numer wykręcił?

Przychodzi baba do lekarza zielona i z antenkami na głowie.
Lekarz: co Pani jest?
Baba: Kurwa nie z tej ziemi!

Przychodzi baba do lekarza i pyta:
- W jakich porach pan przyjmuje?
- W dżinsach...

Do okulisty w Katowicach przychodzi baba i mówi:
- Panie doktorze, z bliska źle widzę.
- A z daleka? - pyta lekarz.
- Z Koszalina...

Przychodzi baba do lekarza, a lekarz.... też baba.

Przychodzi baba do lekarza z koparką na plecach, a lekarz:
- Ale się pani wkopała...

Przychodzi baba z dzieckiem do lekarza.
- Czy dziecko przechodziło odrę? - pyta lekarz.
- Ta gdzie tam, panie, my zza Buga...

Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta:
- Czemu pani tak długo nie było?
- Bo chorowałam...

Przychodzi baba do lekarza w Wigilię i ... mówi ludzkim głosem.

Przychodzi baba do lekarza i skarży się:
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignorują.
Lekarz: Następny proszę!

Przychodzi baba do lekarza z ... betoniarką na plecach.
- Co pani jest - pyta lekarz, a ona się zmieszała.

Przychodzi baba do lekarza z żabą na głowie
Lekarz: Co pani jest?
Żaba: A coś mi się do dupy przykleiło.

Przychodzi baba do lekarza z papierosem w uchu.
Lekarz: Co pani robi?
Baba: Słucham Jarre'a.

Przychodzi baba do lekarza z teczką na plecach i margaryną.
Lekarz: Co pani jest?
Baba: Margaret Tacher.

Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza.
Lekarz: Zaraz, zaraz! Nie wszystkie na raz.
Baba: Ja nie do pana. Ja do tego pod oknem.

Przychodzi baba do lekarza z kierownicą na plecach, a lekarz:
- Kto panią tu skierował?

Przychodzi baba do lekarz i od razu włazi mu pod biurko. Lekarz na to:
- Długo pani nie pociągnie. Pracuję do czwartej.

Przychodzi baba do lekarza i od progu skacze sztywno na dwóch nogach:
Lekarz: A mówiłem, ze spirala będzie za długa!

Przychodzi baba do lekarza.
Lekarz: Mieszka pani koło stadionu, nie przeszkadza to pani?
Baba: NIE, NIE, NIE NIE NIE, NIE NIE NIE NIE, NIE NIE !!!

Przychodzi baba do lekarza ze złamaną ręką.
Baba: Panie doktorze rękę złamałam!
Lekarz: Gdzie?
Baba: W kuchni.

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Jestem s-konana.
Lekarz: A ja z Rambo!

Przychodzi baba do lekarza z krzesłem na głowie, a lekarz do niej:
- Proszę siadać!

Przychodzi baba do lekarza z gwoździem w dupie, a lekarz do niej:
- Proszę siadać!

Przychodzi baba do lekarza, lekarz jej każe oddać mocz do analizy.
- Gdzie mam go oddać?
- Do słoika - stoi na szafie.
Lekarz wychodzi z pokoju. Wraca za 5 minut i widzi cały pokój zasikany.
- Co pani narobiła?
- A myśli pan, że to tak łatwo nasikać do słoika stojącego na szafie?

Przychodzi baba do lekarza z wielorybem w dupie i mówi:
- Mam dość tego walenia!

Przychodzi baba do lekarza, a tu lekarz biega dookoła biurka. Po godzinie:
- Co pan doktor robi?
- Ja jestem lekarz okręgowy!

Przychodzi baba do lekarza i od razu zaczyna się rozbierać.
Lekarz: Przyszła się pani zbadać?
Baba: Nie..., pieprzyć...

Przychodzi baba do lekarza ze śledziem w dupie i mówi:
- Panie doktorze, ktoś mnie ciągle śledzi!

Przychodzi baba do lekarza z wróblem w dupie.
- Co pani jest?
- Mnie nic, ale mężowi chyba ptaka urwało.

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Proszę doktora, cierpię na zaniki pamięci.
- Od kiedy?
- Co od kiedy?

Przychodzi baba do lekarza:
- Jestem w ciąży i bolą mnie zęby.
- Niech się pani zdecyduje, bo nie wiem jak fotel ustawić.

Przychodzi baba do lekarza z Murzynkiem na rękach:
- Skąd u pani to niemowlę?
- Miałam randkę w ciemno.

Przychodzi goła baba do lekarza z karabinem w ręce.
- Co pani dolega?
- Naga broń.

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, gdy prowadzę samochód zawsze myślę o seksie. Co mam robić?
- Musi pani kupić samochód z automatyczną skrzynią biegów.

Przychodzi baba do lekarza z szybą i siekierą:
- Co pani jest?
- Szklarska Poręba.

Przychodzi Baba do lekarza.
- Panie doktorze, wyrostek mi dokucza.
- Kopnij pani gówniarza to się odczepi!

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, wszystko kojarzy mi się z seksem...
- A Brom brała pani?
- A jeszcze żem nie brombrała dzisiaj...

Przychodzi baba do lekarza okulisty:
Lekarz: Proszę przeczytać te największą literę na tablicy.
Baba: A gdzie jest ta tablica?

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, sikam czterema stróżkami moczu.
- Niemożliwe, niech pani to pokaże!
Po chwili:
- Proszę pani, to tylko guzik od rozporka!

Przychodzi baba do lekarza z piłą tarczowa w dupie.
- Co pani jest?
- Rżnę się na okrągło!

Przychodzi baba do lekarza, ten ją zbadał i mówi:
- Ma pani raka!
- O Boże! To co mam robić? Co mi pan zaleca?
- Niech pani robi okłady z błota!
- A to pomoże?
- Nie, ale może przyzwyczai się pani do ziemi...

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, bardzo boli mnie brzuch!
- A co pani jadła?
- Puszkę śledzi.
- Czy były świeże?
- Nie wiem, nie otwierałam!

Przychodzi baba do lekarza :
- Panie doktorze źle się czuję.
Lekarz zbadał babę:
- Niech pani codziennie rano na czczo wypija jedno jajko.
- Panie doktorze, ale ja nie znoszę jajek.
- A kto je pani każe znosić.

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, bardzo źle się czuję, a żadna tabletka mi nie pomaga.
Na to lekarz:
- Niech pani kupi MARSA, mars jest dobry na wszystko!

Przychodzi baba do lekarza. Ten ją zbadał, a że był to lekarz prywatny, to przyszło w końcu do płacenia. Baba zaczyna się rozbierać i powiada:
- Nie mam przy sobie pieniędzy, więc zapłacę panu w naturze.
Lekarz podrapał się po głowie i pomyślał: No cóż, skoro nie mogę dostać pieniędzy, dobre i to.
Przed przystąpieniem do pobrania opłaty, spojrzał na babę i zapytał:
- Zaraz, zaraz. Czemu ma pani taki czarny brzuch?
A baba na to:
- Aaa, przed chwilą płaciłam za węgiel.

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam gwiżdżące piersi...
Lekarz na to:
- Proszę się rozebrać do pasa.
Baba:
- Ale...
Lekarz stanowczo:
- Proszę się rozebrać!
Baba ściągnęła stanik, a piersi LUPS!, gwizdnęły o podłogę!!!

Przychodzi baba do lekarza, bez ręki i bez nogi.
- Co się pani stało?
- A..., bo założyłam się z mężem o nogę, że mi ręki nie wyrwie.

Przychodzi baba do lekarza z pończochą na głowie.
- Co pani dolega?
- Nie widzisz gamoniu, że to napad?!

Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, mój problem to za duże potrzeby seksualne...
- To niech pani wyjdzie za mąż.
- Mam już męża.
- To niech pani znajdzie sobie kochanka.
- Już mam.
- To niech pani weźmie drugiego.
- Mam drugiego, i jeszcze innych trzech.
- Hmmm, wydaje mi się, że pani jest rzeczywiście chora.
- Panie doktorze, niech mi pan to da na piśmie, bo mąż mówi, że jestem kurwa!

Przychodzi trzy dziesiąte baby do doktora:
- A gdzie reszta? - pyta doktor.
Trzy dziesiąte baby wyciąga krótkofalówkę:
- Zero siedem, zgłoś się!

Przychodzi baba do dentysty, siada w fotelu i od razu ściąga majtki.
- Ależ droga pani! - protestuje lekarz - Ja jestem dentysta, ginekolog przyjmuje piętro niżej!
- Nie ma żadnej pomyłki. - odpowiada baba - Zakładał pan wczoraj mojemu staremu sztuczna szczękę?
- Zakładałem!
- No to teraz ją pan wyciągaj!

Przychodzi baba do lekarza i już od progu wywija nogą.
- Co pani jest? - pyta się zdziwiony lekarz.
- Hulajnoga.

Przychodzi gruba baba do lekarza.
- Panie doktorze, proszę mi dać coś, żebym schudła.
Lekarz dał jej pudełko tabletek z przykazaniem, aby brała przez miesiąc codziennie jedną. Baba niewiele myśląc pożarła wszystkie zaraz po wyjściu z gabinetu. Po tygodniu przychodzi znowu, chuda jak szczapa, skóra na niej wisi. Lekarz obejrzał ją krytycznie, zebrał skórę, naciągnął i zawiązał na głowie kokardę. Baba wychodzi z gabinetu, spotyka znajomą.
- Oj, jak ty bardzo schudłaś! A jaką masz ładną kokardę na głowie!
- Wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że mam obrośniętą klatkę piersiową.

Przychodzi baba do lekarza z okularami w brzuchu.
- Co pani dolega? - pyta się lekarz.
- Ślepa kiszka.

Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- Panie doktorze, zaszłam...
- To niech pani odejdzie.
- Kiedy ja nie od chodzenia, tylko od pieprzenia...
- To niech się pani odpieprzy.

Przychodzi baba do lekarza z nogą w gipsie:
- Czy ja mogłabym już zacząć chodzić po schodach, panie doktorze?
- A dawno pani nosi gips?
- Już trzeci miesiąc. Ale mieszkam na czwartym piętrze, doktorze. I znudziło mi się, do kurwy nędzy, ciągłe włażenie po rynnie.

Przychodzi baba do ginekologa.
- Proszę się rozebrać!
- Kiedy ja się wstydzę, panie doktorze.
- To może ja od razu zgaszę światło?

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie lekarz, za ile wyzdrowieję?
A lekarz na to:
- Za dwieście złotych...

Przychodzi baba do lekarza z całym workiem papieru toaletowego.
Lekarz: Po co to pani?
Baba: Bo słyszałam, że z pana jest zasrany specjalista.

Przychodzi baba do lekarza z mózgiem w rękach:
- To się w głowie nie mieści!!

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, niech mi pan zrobi nowy otwór.
Lekarz znacząco puka się w czoło.
- Nie, nie tutaj, bo by mi mąż jajami oczy powybijał.

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, wszyscy znajomi mężczyźni mówią mi, że mam pochwę jak studnia...
- Proszę się rozebrać i na samolocik.
Po chwili ostrożnie zagląda.
- Nic dziwnego, ...ego, ...ego, ...ego.

Przychodzi baba do lekarza z córką.
- Ania stań prosto, żeby pan doktor zobaczył jaka jesteś krzywa.

Baba umarła i nie przychodzi już do lekarza, więc lekarz udaje się na jej grób. I słyszy zduszony głos:
- Panie doktorze, ma pan coś na robaki?

Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta:
- Ile ma Pani lat?
Ona na to:
- 52.
Lekarz się zamyślił, coś pokompilował w głowie i mówi:
- No, więcej nie będzie!

Przychodzi baba do lekarza, a lekarz się ją pyta:
- Kim Pani jest z zawodu?
- Nauczycielka.
- Taaak?? To niech mi Pani pałę postawi.

Przychodzi baba z masztem w dupie do lekarza, lekarz do niej:
- Co pani jest?
A baba na to:
- Dar Młodzieży!

Przychodzi baba do lekarza z chorym dzieckiem.
Lekarz zbadał dziecko i mówi do baby:
- Proszę się rozebrać.
- Ale to nie ja, to dziecko jest chore!
- Na wszelki wypadek zrobimy drugie.

Przychodzi baba do lekarza:
- Oj, bardzo mnie boli.
- A co się pani stało?
- Koń mnie kopnął.
- A gdzie? - pyta lekarz.
- W kieleckiem, panie doktorze, w kieleckiem.

Przychodzi baba z córką do lekarza.
- Panie doktorze, moja córka ma straszny wytrzeszcz oczu..
- To niech jej pani tak mocno kucyka nie wiąże.

Przychodzi baba z córką do lekarza. Córka jest piękna i seksowna. Lekarz od razu każe jej się rozebrać. Baba protestuje:
- Ależ panie doktorze, to ja jestem chora!
- To proszę pokazać gardło - mówi lekarz.

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze nie mam włosów na piździe!
Doktor ogląda i mówi:
- A ile razy pani dziennie się pieprzy???
- Nooooo, 5-6 razy!!!
- Proszę pani! Na autostradzie też trawa nie rośnie...

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mną coś niedobrego.
- Cóż takiego?
- Wyrastają mi włosy na ciele.
- No to nie ma się pani czym martwić, po zakończeniu kuracji te włosy powypadają.
- Ach to kamień spadł mi z serca.
- A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają?
- Na jądrach panie doktorze.

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, karmię mojego chłopa kluchami, aby nabrał sił i więcej mógł, no, wie pan, co...
- Droga pani. Od krochmalu, to tylko kołnierzyk stoi.